Amy...
Wiem, że tego nie cierpisz, ale Twoja mama wróciła, a jak by mnie zobaczyła to wiesz, że byłaby masakra. Smacznego kochanie : *
W sumie, dobrze zrobił. Moja mama miała obsesję na punkcie chłopaków i tego że w tym wieku mam chłopaka. Choć jeszcze nie wiedziała że do siebie wróciliśmy. Byłaby bardzo zła, ponieważ wie jak bardzo Dean mnie zranił. Leżąc w łóżku zaczęłam rozmyślać o wczorajszym dniu. Przecież nie mogę być tak bardzo nieufna. Wiem o tym dobrze, ale tyle razy się w życiu zawiodłam. Jest mi z tym wszystkim ciężko. Jak się dowiedzieć prawdy? Przecież nie będę czytać Dean'owi wiadomości na telefonie, ani nie przeszukam mu pokoju - zaśmiałam się na samą myśl. Chyba inaczej się nie dowiem... Może na razie to po prostu zostawię tak jak jest choć źle się z tym czuję. Zeszłam na dół, mama leżała na łóżku i przeglądała jakieś papiery. Podniosła wzrok i uśmiechnęła się szeroko. Była dziwnie spokojna i szczęśliwa gdy wracała do domu po swojej długiej nieobecności co dawało mi dużo do myślenia. Może faktycznie kogoś ma .. Sama nie wiem co o tym myśleć. Z jednej strony nigdy nie będę mieć już taty nie ważne jakiego faceta znalazła by sobie mama, a z drugiej może ona faktycznie wtedy będzie szczęśliwsza. Moje przemyślenia przerwała wibracja mojego telefonu.
Może wpadniesz dziś do mnie? Za pół godziny?
Dean! Widząc wiadomość od razu pobiegłam do łazienki, wzięłam szybki prysznic, związałam włosy w wysokiego kucyka, założyłam pierwsze lepsze ubrania i wybiegłam z domu. Po drodze rozmyślałam o tym że może uda mi się dziś czegoś dowiedzieć w wiadomej sprawie. A może powinnam sobie odpuścić? Szłam szybkim krokiem aż w końcu znalazłam się pod drzwiami domu Deana. Zapukałam cicho i w ciągu minuty Dean otworzył mi drzwi. Pocałował mnie czule na przywitanie, złapał za rękę i pociągnął do swojego pokoju. Usiadłam swobodnie na łóżku po czym on wyszedł zrobić mi herbatę. Wiedziałam że mam szansę teraz na znalezienie informacji jednak rozglądając się po pokoju nie widziałam ani telefonu, ani laptopa.. Gdy stałam nad komodą i patrzyłam na wszystkie przedmioty znajdujące się na niej - dwie duże fioletowe świece, słuchawki do telefonu, dość gruba książka, koperty które kusiły mnie abym na nie zerknęła bliżej, ramka ze zdjęciem Deana i jego rodziców oraz parę innych rzeczy. Gdy już miałam ochotę wziąć koperty do rąk, do pokoju niespodziewanie wszedł Dean z gorącą herbatą i czekoladowymi ciastkami na talerzyku. Spojrzał na mnie i zaraz na komodę.
- Patrzyłaś na zdjęcie? - zapytał z ciekawością.
- Jasne, bardzo lubię zdjęcia i sama mam ich mnóstwo w pokoju, przecież wiesz.. - powiedziałem z uśmiechem.
- Chciałbym wrócić jeszcze do sprawy wczorajszej. Powiedz mi czy ty w ogóle mi ufasz? Bo wydaje mi się że uwierzyłaś tej dziewczynie - powiedział ze smutkiem.
- Sama nie wiem, ciężko mi zaufać po tym wszystkim .. -odpowiedziałam bez namysłu.
Leżeliśmy dobre pół godziny nie odzywając się do siebie ani słowem. Wiedziałam, że jest mu smutno przeze mnie ale nie mogłam go okłamywać. W jednej chwili stwierdziłam że jestem głupia że próbuję znaleźć informacji dotyczących tamtej dziewczyny. Już sobie wyobrażam jak czytam mu wszystkie SMS'y.. To kompletnie nie w moim stylu i bardzo nie w porządku. Ułożyłam się na prawym boku, a Dean idealnie dopasował swoje ciało do mojego przytulając mnie.
- O czym myślisz? - szepnął.
- O nas, o tym że wróciliśmy do siebie, że Cię kocham i czy uda mi się znowu zaufać - powiedziałam odwracając się do niego tak, żeby spojrzeć mu głęboko w oczy.
- Wiesz, że Cię kocham. I mogę długo czekać na to aż ponownie mi zaufasz, wiem że to wszystko moja wina. Więc będę cierpliwy. Teraz po prostu ze mną bądź. - powiedział całując mnie czule w usta.
Wracając do domu nie mogłam przestać myśleć o tym wszystkim. Słuchałam głośno muzyki, idąc pewnym krokiem. Wchodząc do domu zauważyłam że ktoś jest u mamy - nowy samochód pod domem i buty na wycieraczce. Moja mama -Rosalie nagle wybiegła z salonu. Na stoliku jak zawsze było mnóstwo papierów ponieważ mama pracowała w wielkiej firmie i była tam księgową.
- Amy, nie spodziewałam się że tak szybko wrócisz! - powiedziała zdenerwowana.
- Tak szybko? Jest 20. - powiedziałam od razu.
- Jest ktoś u mnie, więc zajmij się sobą ponieważ pracujemy - uśmiechnęła się.
Chwilę później wróciła do sypialni po kolejną stertę papierów, mężczyzna chyba był w toalecie i dobrze. Nie miałam ochoty na poznawanie nikogo nowego. Szybko wpadłam do kuchni, wzięłam bagietkę czosnkową i pobiegłam na górę. Zaraz później położyłam się do łóżka. Czytałam kolejną książkę, tym razem Gwiazd naszych wina. Strasznie się wzruszałam przy książkach takiego typu. Gdy skończyłam kolejny rozdział, poszłam do toalety, wykąpałam się i przebrałam w moją koszulę nocną. Chwilę później zasypiałam już w swoim łóżku.
Mój sen przerwało dziwne pukanie. Wstałam gwałtownie przestraszona, zerknęłam na zegarek - 01:27 i spojrzałam na okno balkonowe. DEAN! Co on tu robi o tej porze, czy on oszalał? Podbiegłam do okna i szybko je otworzyłam. Dean od razu się przytulił, ściągnął buty i spodnie, przekręcił klucz w drzwiach, zamknął balkon, usiadł na łóżku złapał mnie za ręce, spojrzał głęboko w oczy i powiedział nie mogłem bez Ciebie zasnąć kochanie. Byłam szczęśliwsza niż kiedykolwiek. Szybko się do niego wtuliłam i tak już zasnęliśmy ..

Kochani!
Wczoraj, weszłam na bloga i poczytałam sobie komentarze. Było mi tak bardzo miło.. Nie ma nic lepszego niż takie cudowne komentarze jak ja dostaje ,, Masz talent, czekam z niecierpliwością na następny rozdział ". Uznałam, że bardzo mi tego brakuje, a że mam teraz ferie zimowe, to mam trochę czasu na pisanie. Wracam po dwóch latach i myślę że teraz moje rozdziały będą jeszcze lepsze niż w gimnazjum. Mój ostatni wpis napisałam w 3 klasie gimnazjum. Teraz jestem w połowie 2 klasy liceum. Postaram się wstawiać nowe rozdziały. Chociaż już teraz, wszyscy nas straszą maturą. Najbardziej się boję chemii. Ponieważ jestem na profilu biologiczno- chemicznym więc ilość nauki jest ogromna. Czekam na wasze komentarze. Pozdrawiam i dziękuje wszystkim czytającym ♥

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz